|
|
INTERNETOWE SKLEPY MUZYCZNE
|
|
|
muzyk.net -- Świat plug-inów
|
|
Temat: Świat plug-inów
Świat plug-inów
Ilość kategorii dla tematu: 0 Ilość bieżących artykułów dla tego tematu: 11 Ilość zarchiwizowanych artykułów dla tego tematu: 0 |  |
| Kategorie: Temat nie ma żadnych kategorii
|
|
Aktualne Artykuły:
Autor: Muzyk Dodano: piątek, 01 czerwca 2007 - 00:00 |
|  Fortepiany
W naszym cyklu prezentowaliśmy już programy emulujące piana elektryczne. Tym razem przyszedł czas na wirtualne fortepiany – programy udostępniające barwy tych potężnych akustycznych instrumentów. Większość przedstawionych poniżej plug-inów wykorzystuje próbki, a będące ich elementem biblioteki charakteryzują się objętością nawet kilkudziesięciu gigabajtów. Zawarte w dołączonych do wtyczek bibliotekach próbki przygotowano tak, aby jak najwierniej oddać wszelkie niuanse artykulacyjne związane z grą na fortepianie… [pełny tekst w wersji drukowanej]
| |
Autor: Muzyk Dodano: czwartek, 01 czerwca 2006 - 00:00 |
|  Pozdrowienia z Rosji
Grzegorz Bartczak
Zarówno dzisiejsza Rosja jak i dawny Związek Radziecki kojarzyć się nam mogą z wieloma rzeczami, jednak niewielu z nas przychodzą na myśl w odniesieniu do nich elektroniczne instrumenty muzyczne. Tymczasem, za naszą wschodnią granicą powstało na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat wiele rozmaitych instrumentów, z których część okazała się całkiem udanymi konstrukcjami. Choć popularność radzieckich instrumentów nie może być w żadnym stopniu porównywalna ze statusem, jaki uzyskały na świecie najsłynniejsze konstrukcje japońskie czy amerykańskie, to także część z nich doczekała się wirtualnych emulacji.
Produkcją syntezatorów i innych instrumentów elektronicznych zajmowało się kilka ośrodków rozmieszczonych w różnych republikach tworzących ZSRR. Część z nich – co było typowe dla Związku Radzieckiego oraz jego satelitów – zajmowała się wytwarzaniem nie tylko produktów „dla cywilów”, ale może dlatego niektóre z radzieckich instrumentów były wytrzymałe jak czołg. | |
Autor: Muzyk Dodano: poniedziałek, 01 maja 2006 - 00:00 |
|  Wirtualne wzmacniacze
Grzegorz Bartczak
W czasach gdy większość sprzętowych procesorów efektów przeznaczonych dla gitarzystów i basistów wykorzystuje różne technologie modelowania fizycznego i udostępnia symulacje wzmacniaczy (co więcej łączą się z komputerami poprzez porty USB i pozwalają na edycję parametrów za pomocą dedykowanych edytorów), gdy na rynku dostępne są cyfrowe gitary pozbawione fizycznych przetworników lub „hybrydowe” instrumenty pozwalające na komunikację z komputerem poprzez port USB lub Ethernet, nie dziwi fakt że także wśród oprogramowania znajduje się wiele aplikacji przeznaczonych właśnie dla gitarzystów i basistów.
W ramach tego cyklu przedstawiliśmy już „wirtualne gitary” – instrumenty programowe naśladujące barwy gitar elektrycznych i akustycznych (także basowych), pozwalające używać ich w tworzonych projektach wewnątrz programów-hostów. Tym razem prezentujemy wtyczki efektowe, które możemy wpinać w tor audio i przetwarzać przy ich pomocy sygnał wprowadzany na wejście naszej karty dźwiękowej lub interfejsu audio podłączonego do komputera. Wszystkie poniższe plug-iny (od prostych darmowych po bardzo rozbudowane „kombajny”) wyposażono – naturalnie w różnym zakresie zależnym od potencjału jaki dysponują poszczególne wtyczki – w symulacje wzmacniaczy gitarowych i basowych oraz modele zestawów głośnikowych. Dzięki nim gitarzyści i basiści tworzący muzykę z wykorzystaniem komputera mogą w domowym zaciszu nagrywać swe pomysły korzystając z szerokiej gamy wirtualnych wzmacniaczy i „paczek”, w prosty sposób zmieniając konfiguracje i wypróbowując różne kombinacje. Co więcej, niektóre bardziej rozbudowane aplikacje zaopatrzono także w różnego typu efekty (także symulacje znanych „kostek”) oraz inne elementy przydatne w pracy nad materiałem dźwiękowym. | |
Autor: Muzyk Dodano: sobota, 01 kwietnia 2006 - 00:00 |
|  Odrobina egzotyki…
Grzegorz Bartczak
Jak mogli Państwo zauważyć czytając artykuły, które ukazały się w poprzednich trzech numerach, klasyczne syntezatory sprzętowe od lat znajdują się w kręgu zainteresowań twórców instrumentów programowych – zarówno znanych firm, jak i programistów-zapaleńców. Przyczynia się do tego z pewnością popularność, jaką w dalszym ciągu cieszą się tamte konstrukcje. Stworzenie emulacji znanego instrumentu to także duże wyzwanie, z którym jak widać wielu chce się zmierzyć. Tworząc wirtualny instrument bazujący na znanym syntezatorze trzeba kierować się nieco innymi kryteriami niż przy pracy nad zupełnie nową wtyczką. W większości przypadków, „kultowe” instrumenty zawdzięczają swą popularność w największym stopniu charakterystycznym dla siebie barwom. Ważne jest zatem, aby programowa emulacja nie tylko „wyglądała” jak instrument, na którym się opiera ale przede wszystkim udostępniała barwy jak najbardziej zbliżone do tych, jakie można było osiągnąć przy pomocy sprzętowego protoplasty. W niniejszym artykule przyjrzymy się kolejnym emulacjom znanych instrumentów. W przeciwieństwie do poprzednich odcinków cyklu nie skupimy się na jednej marce lecz przedstawimy wtyczki oparte na produktach różnych firm, z których niektóre nie tylko dziś uznalibyśmy za dość egzotyczne… | |
Autor: Muzyk Dodano: środa, 01 marca 2006 - 00:00 |
|  Programowa Odyseja
Grzegorz Bartczak
Na przestrzeni ostatnich trzydziestu lat pojawiło się wiele syntezatorów, które cieszyły się popularnością nie tylko w czasie gdy były „ostatnim krzykiem techniki”, ale również w ciągu kolejnych dekad znajdowały wielu nabywców. Część z nich otoczona była (i często jest po dziś dzień) swoistym kultem. Dzisiaj, gdy instrumenty programowe są wszechobecne, popularność konkretnych klasycznych syntezatorów odzwierciedla w pewnym stopniu zainteresowanie nimi twórców plug-inów – zarówno dużych potentatów, jak i pojedynczych programistów. W kolejnym odcinku naszego cyklu poznamy wtyczki powstałe w oparciu o produkty kolejnego giganta sprzed lat, firmy ARP. | |
Autor: Muzyk Dodano: środa, 01 lutego 2006 - 00:00 |
|  „Wirtualny prorok”
Grzegorz Bartczak
Nazwisko Dave'a Smitha powinno być znane każdemu, kto na co dzień ma styczność z MIDI. Dlaczego? Otóż to właśnie on w wielkim stopniu przyczynił się do powstania i spopularyzowania tego protokołu po-zwalającego na komunikowanie się ze sobą różnych instrumentów. Dave Smith to także założyciel firmy Sequential Circuits i twórca syntezatorów z rodziny Prophet, które odbiły swe „piętno” na muzyce lat 80., a których wirtualnymi emulacjami zajmiemy się w niniejszym artykule. Choć tworząc swoje instrumenty Smith nie mógł z pewnością przypuszczać, że syntezatory oparte na jego konstrukcjach zostaną „zamknięte” wewnątrz komputera, to także on ma na swym koncie instrumenty programowe. | |
Autor: Muzyk Dodano: niedziela, 01 stycznia 2006 - 00:00 |
|  miniKULT
Grzegorz Bartczak
W dzisiejszych czasach, trudno sobie niektórym z nas wyobrazić, że jeszcze przed kilkudziesięciu laty na syntezatory stać było jedynie duże studia nagraniowe. Co prawda w owych czasach dostępne były jedynie wielkie analogowe systemy modularne, które pewnie i dziś sporo by kosztowały, jednak wzrost zainteresowania tymi instrumentami doprowadził do powstawania mniejszych, poręczniejszych syntezatorów, które wkrótce zaczęły wieść prym na rozwijającym się rynku. Niekwestionowanym przebojem „ery analogów” stał się instrument, którego nazwa do dziś wywołuje emocje, choć doszliśmy do czasów, w których najszybciej rozwijającą się i rosnącą grupą instrumentów są te wirtualne. Mowa tu naturalnie o monofonicznej gwieździe wśród instrumentów zaprojektowanych przez nie byle kogo, ale samego Roberta A. Mooga – syntezatorze Minimoog. | |
Autor: Muzyk Dodano: poniedziałek, 01 czerwca 2009 - 00:00 |
|  Rhodes, Wurlitzer, Clavinet
Wśród instrumentów, które wśród muzyków grających na instrumentach klawiszowych zyskały status „kultowych” żelazną pozycję mają z pewnością trzy instrumenty, po które na przestrzeni lat sięgali artyści kojarzeni z różnymi gatunkami muzyki, a wśród nich takie sławy jak Stevie Wonder, George Clinton, Herbie Hancock, Chick Corea czy Richard Tee. Mowa tu o pianach elektrycznych Rhodes i Wurlitzer oraz klawinecie produkowanym przez firmę Hohner. Barwy jakie można osiągać z ich pomocą stały się kanonem, a ich mniej lub bardziej wierne kopie znajdziemy w niezliczonej rzeszy instrumentów (keyboardach, syntezatorach, workstation). Nie jest też dziwne, że z legendą tychże trzech instrumentów postanowili zmierzyć się także programiści i firmy zajmujące się tworzeniem wirtualnych instrumentów. Poniżej przedstawiamy gamę wtyczek programowych oferujących barwy pian elektrycznych i klawinetu, a jednocześnie zapraszamy do zapoznania się z ich możliwościami – adresy stron internetowych znajdują się przy każdym z opisanych programów. [pełny tekst w wersji drukowanej] | |
Autor: Muzyk Dodano: poniedziałek, 01 czerwca 2009 - 00:00 |
|  Efekty DELAY/ECHO
Dotychczas w ramach niniejszego cyklu prezentowaliśmy tylko wirtualne instrumenty, ale wśród dostępnych w Sieci plug-inów równie obszerną grupę stanowią procesory efektów. Gama „wtyczek” oferowanych przez poszczególne firmy czy pojedynczych twórców jest niezwykle szeroka, a do tego twórcy poszczególnych typów efektów prezentują często różne podejście do tematu. Nie inaczej jest w przypadku zamieszczonych poniżej przedstawicieli procesorów oferujących efekty typu DELAY/ECHO. Znajdziemy wśród nich zarówno wtyczki bardziej zaawansowane technologicznie jak i prostsze, ograniczające się do regulacji podstawowych parametrów. [pełny tekst w wersji drukowanej] | |
Autor: Muzyk Dodano: poniedziałek, 01 czerwca 2009 - 00:00 |
|  Samplery perkusyjne
Kolejną grupą wtyczek programowych, którym przyjrzymy się bliżej są samplery, a dokładniej jedna z ich odmian wyspecjalizowana w barwach i próbkach perkusyjnych. Choć programy zawierające barwy różnych instrumentów perkusyjnych – akustycznych i syntetycznych – spotkać możemy w wielu wirtualnych instrumentach, to plug-iny nastawione konkretnie na obsługę tego typu próbek skonstruowane są tak, aby komfort pracy przy tworzeniu partii perkusyjnych był jak największy. Patrząc na sprzętowe automaty perkusyjne sprzed lat czy też niektóre nieco nowsze samplery z pewnością zwróciliśmy uwagę na przyciski zajmujące część ich panelu. Te tzw. pady to nic innego jak szczególna „odmiana” klawiszy, które skonstruowano właśnie z myślą o „wklepywaniu” partii perkusyjnych. | |
Strona << | 1 | 2 | >>
|
| |
|
|
MUZYK FCM - AKTUALNY NUMER
|
|
|